Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w korei i nie tylko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w korei i nie tylko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 października 2020

To była długa, ponad roczna przerwa, ale chyba wróciłam...

To była długa, ponad roczna przerwa, ale chyba wróciłam...

Chyba czas wrócić na tego bloga… po ponad roku! A naprawdę wiele się przez ten rok wydarzyło. Moje życie bardzo się zmieniło - urodziłam Syna, a świat stanął do góry nogami przez pandemię.

Mój ostatni post, to był taki trochę poradnik o pierwszej podróży do Korei, niestety ostatnio pewnie nikomu z odwiedzających mojego bloga się on niestety nie przydał i nie wiadomo kiedy się przyda i czy w ogóle, czy zasady podróżowania całkiem się nie zmienią? Trochę dramatyzuję i muszę przyznać, że zdarzało mi się to w tym roku zdecydowanie za często. To też jeden z powodów dla którego nie było tu tak długo żadnej notki, nie umiałam się zebrać żeby napisać nic z pozytywnym wydźwiękiem, a taki był zamysł tego bloga, żeby pisać pozytywnie o życiu w kraju który tak kocham, a nie marudzić. Trzeba będzie nad tym trochę popracować… Kolejny powód był taki, że za bardzo się wczuwam w każdą notkę, jak pewnie zauważyliście, wszystkie dotychczasowe wpisy były dość obszerne i muszę powiedzieć, że pisanie takich obszernych notek wymaga więcej energii i czasu niż obecnie mam (patrz początek wpisu: urodziłam syna, hahaha), zdecydowanie nie należę do tych mam, które są w stanie ogarnąć kilkumiesięczne dziecko, życie towarzyskie, życie internetowe, hobby i jeszcze pracę, bardzo bym chciała, ale na razie średnio mi to wychodzi… Postanowiłam, więc, że będę pisać krótkie notki, może to się sprawdzi i moje posty będą bardziej regularne i może czytelnikom bloga też będzie łatwiej przeczytać szybki post niż zasiadać do moich elaboratów 😉. W ogóle, zauważyłam ostatnio na Instagramie, że bardzo się namnożyło instablogów o Korei, i muszę przyznać, że to był kolejny powód dla którego nic tu nie było, trochę mnie to demotywowało, że teraz tyle ludzi coś o Korei pisze, że w sumie tematy które chce poruszyć, często już ktoś poruszył itd… ale w sumie potem się ocknęłam, że wiele z tych osób to może nawet i czytelnicy mojego bloga i większość z nich nie mieszka w Korei a tylko się Koreą interesuje, tak jak ja kiedyś, więc przecież na pewno też się ucieszą jak będę coś pisać i w ogóle to Internet jest szeroki i głęboki i pomieści wszystkich.

Mędrzec ze wschodu w nowoczesnej wersji tradycyjnego koreańskiego stroju (hanbok) uszytej przez swoją matkę (czyli mnie) 

A zatem, to dlaczego nie było posta na blogu przez ponad rok, mamy już wyjaśnione, teraz proszę wszyscy mi kibicujcie, żebym nie zbierała weny na następnego posta kolejny rok 😊